Martynika Le Marin – Martynika Le Marin

Rejs z dzieciakami.
Przylatujecie na Martynikę do Fort de France. Dojedziecie do nas taksówką na jedno z kotwicowisk w pobliżu Fort de France. Na Bajce ja zajmuję jeden pływak (dwie kabiny) i zabieram dwie córeczki. Maję (8,5 l) i Mię (5,5 l). Dla Was jest prawy pływak z dwoma kabinami (każda z łazienką). Żeglowanie ograniczymy do minimum i skupimy się na przepięknych zatoczkach Martyniki. Będziemy oczywiście stawiać żagle i ciągnąć liny, zobaczycie jak Bajka pięknie pływa pod żaglami, a dzieci będą mogły same nią posterować (pod czujnym okiem kapitana:) ale to będzie naprawdę w minimalnym zakresie czasu.


Odwiedzimy plaże w Sainte Anne, Anse d Arlet, Grand Anse, Anse Noir, Anse Dufour, Pointe du Bout. Czy zobaczymy je wszystkie? Niekoniecznie, bo plan jest taki, że jak nam gdzieś będzie wyjątkowo dobrze to po prostu zostajemy tam dłużej. Relax – No Stress – Luz. W zatoczkach stajemy na kotwicy, możemy się kąpać i snorklować bezpośrednio z Bajki, nad siatką z przodu powiesimy daszek od słońca i nalejemy wody do pompowanego basenu. Będziemy oczywiście codziennie pływać pontonem na plaże z pięknym żółtym piaskiem (są w każdej z tych zatok), snorklować z plaży, jeść dobre jedzonko w lokalnych knajpeczkach i dobre lody.

To jest rejs dla dzieci ale tak pomyślany, żeby dorośli też bawili się doskonale, zjedli świetne jedzenie i wypoczęli w pełni. Jak będziemy chcieli to pożyczymy dwa auta i zrobimy wycieczkę do lasu tropikalnego i schłodzimy się w rzekach spływających po zboczach wulkanu Pelee. Możemy odwiedzić Ogrody Balata i niedawno otworzone (po dużej przebudowie) zoo. Możliwości jest bardzo dużo i wszystkiego nie da się wręcz zrobić. Latem na Karaibach woda ma 28C – 30C, jest lazurowa, a turystów jest zdecydowanie mniej. I to są bardzo duże plusy.

Jest to również początek sezonu huraganów ale spokojnie – wszystko mamy pod kontrolą, trasy huraganów w przeważającej mierze idą ponad Martyniką, a gdyby jednak, mielibyśmy wyjątkowego pecha i jakiś huragan szedłby prosto na nas to wtedy podnosimy kotwicę i płyniemy na południe od Martyniki schodząc z jego trasy. Więc na wszelki wypadek bezpieczeństwo mamy zapewnione. Moje córcie już miały takie wakacje na Bajce i były to najlepsze chwile razem.




